Dnia 18.04.2013r. w grupie Motylków odbyły się zajęcia, w których udział wzięli Rodzice. Dzieci podczas zajęć miały dowiedzieć się co daje krowa. A zajęcia przebiegały następująco. Najpierw powitaliśmy Rodziców i zaprosiliśmy do wspólnej zabawy. Następnie jeden z Rodziców odczytał zagadkę „Krowa” Marty Olechowskiej.
Ma rogi na głowie i łagodne oczy,
Dostojnych krokiem po łące kroczy.
Czasami w łaty, czasami brązowa.
Czy już wiecie kto to? To przecież jest … (krowa)
W dalszej części zajęć zaprezentowałam dzieciom i Rodzicom pudło z niespodziankami. Znajdowały się w nim krowy, byk, cielaczek, płotki, babcia, wiaderko z mlekiem, krzesełko, dziadek z bańką na mleko. Z pomocą tych eksponatów dzieci ułożyły mini farmę. W oparciu o ułożone przedmioty układali zdania. Określali kolory krów, omawiali ich wygląd.
Korzystając z „Odgłosów zwierząt” płyta CD, dzieci rozpoznawały odgłosy wydawane przez poszczególne zwierzęta i próbowały usłyszeć, który głos wydaje krowa.
Kolejne zadanie było dość trudne. Zadaniem dzieci było nazywanie produktów znajdujących się w koszu i segregowanie według kategorii – daje krowa i nie daje krowa. Czyli produkty nabiałowe i nienabiałowe. Międzyczasie przeliczaliśmy ile jest jakich, jakie mają opakowania i jak wyglądają. Po zakończeniu tego zadania, nasi Rodzice przygotowali dla dzieci ucztę nabiałową J. Do degustacji był ser żółty i biały, serek bieluch, jogurt naturalny…
Wspólnie z Rodzicami wykonaliśmy zadanie z karty pracy „Krowa”. Naklejaliśmy brakujące elementy.
W trakcie zajęć Rodzice prowadzili zajęcia ruchowe: zabawa orientacyjno - porządkowa „Ściganie się z kurkami”, zabawa bieżna „Koniki”, zabawa z elementem czworakowania „Świnki w zagrodzie” i zabawa z elementem podskoku „Wesołe koźlątka”.
Na zakończenie pobawiliśmy się naszymi narządami mowy, wykorzystując do tego wierszyk logopedyczny „Krowa i mucha” Patrycji Siewiera – Kozłowskiej.
Była sobie krowa mała,
Która pożuć trawkę chciała.
Trawka świeża i zielona,
Krówka jest nią zachwycona!
Najpierw wącha,
Później wzdycha
(a nad trawką mucha bzyka).
Żuje krówka swoją trawkę,
Myśli: „Chyba zjem dokładkę!”.
Lecz te myśli jej przerywa
Mucha, która ciągle bzyka.
Krowa – pac! – ogonem muchę,
Mucha – brzęczy wciąż nad uchem!
Tak dzień cały się bawiły,
Aż opadły całkiem z siły!
Na koniec wspólnie spędzonego czasu usiedliśmy w kole i wykonaliśmy wspólny masażyk.
Dziękujemy za mile spędzony czas 
Więcej zdjęć w Galerii.
